Jestem socjologiem. Szpiegiem w służbie Nauki.
poniedziałek, 19 listopada 2007
Czy może być dwa razy chłodniej, czyli o poziomach pomiaru.
Wiarygodność i merytoryczna wartość badań socjologicznych zależy od wielu czynników. Jednym z najistotniejszych jest prawidłowo zastosowany poziom pomiaru. Tak jak nie da się obmierzyć słonia za pomocą dziesięciocentymetrowej ekierki, czy sprawdzić prędkości światła za pomocą zwykłego sportowego stopera, tak nie można wszystkich zjawisk społecznych mierzyć jedną miarką. Socjolog ma dyspozycji cztery miary, zwane właśnie poziomami pomiaru (a także skalami pomiarowymi), i od jego metodologicznego obycia zależy, czy zastosuje właściwe narzędzia. Jeśli się pomyli, badania będą bezwartościowe.

Cztery poziomy pomiaru to skale nominalna, porządkowa, interwałowa i ilorazowa. Skale nieprzypadkowo wymieniłam w tej właśnie kolejności. Pierwsze dwie to poziomy pomiaru jakościowego (najprościej rzecz ujmując, dominuje w nich opis słowny wartości badanych cech, a jeśli pojawiają się cyfry to nie niosą one informacji o wielkości, a są jedynie ‘etykietami’, symbolami), a kolejne dwie – to poziomy pomiaru ilościowego (to w grę wchodzą jedynie liczby). Ponadto, skale uszeregowane są od najsłabszej (nominalnej) do najmocniejszej (ilorazowej). Najsłabszy-najmocniejszy oznacza w tym wypadku przyzwolenie na stosowanie określonych operacji matematycznych i precyzję pomiaru – skala najsłabsza jest najmniej wyrafinowana matematycznie i najbardziej ogólna; każda kolejna, aż do ilorazowej, jest coraz bardziej precyzyjna, a i liczba dopuszczalnych operacji matematycznych zwiększa się. Ostatnia cecha to kumulatywność poziomów pomiaru – oznacza to, że każda kolejna skala w uszeregowaniu posiada swoje własne cechy, jak i cechy poprzedniczek: i tak np. skala interwałowa ma te same właściwości, co nominalna i porządkowa oraz takie, których tamte dwie nie posiadają. Kumulatywność skal oznacza, że w trakcie badań można ‘osłabiać’ skale (np. interwałową zmienić w porządkową, licząc się z utratą pewnych danych), ale nie można skal ‘wzmacniać’ (bo nowych informacji z niczego się przecież nie weźmie).

A jakimi to cechami charakteryzują się poszczególne poziomy pomiaru? Zacznijmy od najsłabszej ze skal, czyli nominalnej. Tak, jak wspomniałam wcześniej, skala nominalna jest najmniej precyzyjnym poziomem pomiaru. Wartości badanej cechy określane są na niej za pomocą ‘etykietek’, tak jak np. oznacza się kolejne smaki na słoiczkach dżemu. I na podstawie tychże ‘etykietek’ nie można powiedzieć, że któryś smak jest lepszy, czy gorszy, mniej lub bardziej słodki, albo ileś tam razy słodszy. ‘Etykietka’ z wypisanym smakiem dżemu informuje nas tylko o tym, z jakich owoców dżem wyprodukowano. Na tej podstawie możemy jedynie stwierdzić, że słoiczek dżemu truskawkowego nie jest słoiczkiem dżemu brzoskwiniowego, a dwa słoiczki z dżemem malinowym mają taką samą zawartość. Na skali nominalnej możliwe są bowiem tylko stwierdzenia ‘równy’ (=) i ‘różny’ (≠). Natomiast dopuszczalne operacje matematyczne to zliczanie jednostek należących do danej kategorii; a także obliczanie proporcji, odsetek, stosunków. Nie da się np. wyciągnąć średniej ze smaków dżemu truskawkowego i brzoskwiniowego, a z kolei porównywanie dżemów pod względem słodyczy wymagałoby zmiany badanej cechy ze ‘smak dżemu’ na np. ‘opinia respondenta dotycząca słodkości dżemu o różnych smakach’ – czyli badamy zupełnie coś innego. Inne cechy, które mogą być badane są na poziomie nominalnym, to np. płeć, poglądy polityczne, rasa posiadanego psa, nazwa miasta, w którym się urodziło.

Kolejny poziom pomiaru to skala porządkowa. Pozwala ona na porządkowanie np. respondentów w ramach wyróżnionych kategorii pod względem natężenia badanej cechy, ale owego natężenia nie jesteśmy w stanie określić dokładnie; czyli: wiemy, że A jest większe od B, ale nie wiemy o ile większe. Jeśli poprosilibyśmy respondentów o spróbowanie pięciu rodzajów dżemu truskawkowego i uporządkowanie ich od najbardziej do najmniej słodkiego, to owo uszeregowanie byłoby skalą porządkową. Respondenci byliby w stanie wskazać najsłodszy ich zdaniem dżem i ten najmniej słodki, ale nie mogliby określić o ile ten pierwszy jest słodszy od drugiego. Stąd na skali porządkowej dopuszczalne są tylko takie stwierdzenia, jak ‘równy’, ‘różny’, ‘większy niż’, ‘mniejszy niż’; a możliwe operacje matematyczne to: zliczanie jednostek należących do danej kategorii; obliczanie proporcji, odsetek; przekształcenia liczb, które nie zmieniają porządku jednostek (potęgowanie, pierwiastkowanie, logarytmowanie). Jeżeli na poziomie porządkowym pomiaru pojawiają się liczby, to nie informują one o tym, ile razy coś jest większe/mniejsze, wyznaczają kolejność występowania jednostek. Innymi cechami – poza słodkością dżemu – których wartość wyraża się na skali porządkowej, to np. skala Richtera, stopnie wojskowe, miejsca zajęte przez zawodników w zawodach, czy wykształcenie (zawodowe/średnie/wyższe itp.).

Następne poziomy pomiaru to skale interwałowa i ilorazowa. To skale ilościowe, najsilniejsze, najbardziej precyzyjne. Różnica między nimi jest bardzo subtelna i sprowadza się do kwestii zera. Ale po kolei. Na poziomie porządkowym mogliśmy badane jednostki jakoś uporządkować, ale nie byliśmy w stanie stwierdzić o ile coś jest od czegoś większe/mniejsze/słodsze/lepiej wykształcone itp. Taką możliwość –określenia odległości (dystansu) między jednostkami – daje dopiero skala interwałowa. Stąd z resztą jej nazwa: od interwałów, czyli wspomnianych przed chwilą odległości. Na tej skali jednakowym różnicom między stopniami własności badanych jednostek odpowiadają jednakowe różnice między przyporządkowanymi im liczbami. Ma ona także jedną bardzo charakterystyczną cechę: arbitralnie, a nie absolutnie, wyznaczony punkt zerowy. Ów brak zera absolutnego oznacza, że na poziomie interwałowym pomiaru dozwolone są wszystkie operacje matematyczne oprócz mnożenia i dzielenia. Dlaczego tak jest? Dla wyjaśnienia posłużę się przykładem pomiaru temperatury. Najpopularniejsza w naszej części świata skala do mierzenia temperatury, to ta wymyślona przez pana Celsjusza. Zmodyfikowana skala Celsjusza za punkt zerowy nie przyjmuje absolutnego braku cechy, czyli sytuacji, gdy temperatury nie ma wcale, ale moment topnienia lodu. Oznacza to, że najniższa wartość na skali Celsjusza to nie zero, ale -273,15 st. W konsekwencji, podając temperaturę w skali Celsjusza dla dwóch dni, np. 2 st. wczoraj i 6 st. dziś, możemy powiedzieć, że dziś jest o 4 st. więcej, ale już nie możemy stwierdzić, że dziś jest trzy razy cieplej. Wszystko przez owo arbitralnie przez pana Celsjusza wyznaczone zero. Inne cechy, które mierzy się na poziomie ilorazowym to np. lata kalendarzowe, skala Fahrenheita, indeksy cen.

Ilorazowy poziom pomiaru jest skalą najsilniejszą (dozwolone są wszystkie operacje matematyczne), a tym różni się od poprzedniej, że posiada zero absolutne. Jest to naturalny punkt zerowy, oznaczający brak cechy. Dlatego właśnie na skali ilorazowej nie ma wartości ujemnych. Trzymając się przykładu z mierzeniem temperatury, to temperaturową skalą ilorazową jest skala Kelvina – na tej skalo 0 st. to najniższy punkt, absolutny brak temperatury, zimniej już być nie może. Gdy temperatura podawana jest w stopniach Kelvina to uprawnione staje się mówienie o tym, że dziś jest dwa razy cieplej niż wczoraj, a zeszła zima była trzy razy mroźniejsza od tegorocznej. Na skali ilorazowej wyraża się także np. wiek, dochody, wielkość sprzedaży, ceny towarów, długość, ciężar, koszty, udział w rynku.

Na koniec jeszcze kilka słów o relacjach między omówionymi poziomami pomiaru i ich badawczej przydatności. Wspomniałam wcześniej, że skale nominalna i porządkowa są najsłabsze, a interwałowa i ilorazowa – najsilniejsze. Owe określenia nie oznaczają jednak, że skale jakościowe są nieprzydatne, mało wartościowe. Ich matematyczna słabość nie oznacza słabości metodologicznej – badacz musi tylko zdawać sobie sprawę z ograniczeń jakościowych poziomów pomiaru, nie popełnić błędu nadinterpretacji i nie zastosować niedopuszczalnych na danej skali operacji matematycznych.

Druga kwestia to wybór poziomu pomiaru. Są cechy, które występują tylko na określonej skali (np. płeć zawsze będziemy mierzyć skalą nominalną), ale są i takie, które odpowiednio sformułowane mogą wystąpić na każdym poziomie pomiaru. Weźmy np. pod uwagę taką cechę, jak wiek. Jeśli wyrazimy wiek w latach to jest skala ilorazowa. Jeśli podany zostanie rok urodzenia, to mamy skalę interwałową. Jeżeli określimy tylko dekadę wieku XX, w której ktoś się urodził, to mamy skalę porządkową. A gdy rozróżniać będziemy tylko ‘urodzeni w czasie II wojny światowej’/’nie urodzeni w czasie wojny’ (a więc i przed nią, i po niej), to jest skala nominalna. Jak widać, wiek wyrażony na skali ilorazowej, możemy spokojnie ‘osłabić’ aż do poziomu nominalnego. W drugą stronę, jeśli dysponujemy tylko informacjami fakcie urodzenia się bądź nie w trakcie II wojny światowej, to nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic o wieku respondentów w latach – nie mamy takich danych i mieć ich nie będziemy: skal nie da się ‘wzmacniać’. Natomiast wybór poziomu pomiaru dla zmiennej ‘wiek’, zależy już tylko i wyłącznie od badacza, od tego, jakie problemy porusza w swoich badaniach, jaki opis rzeczywistości go zadowala. Nie jest błędem zastąpienie skali ilorazowej nominalną, o ile zdajemy sobie sprawę z konsekwencji takiego kroku.


 
 
19.11.2007 / szuflada: na marginesie zajęć


spis zawartości szuflady jest [tutaj]

ostatnie notatki i całe socjoszpiegowskie archiwum znajdziesz [tutaj]




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24
| < Luty 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28          
UWAGA!
Blog zamknięty! Nie będzie już nowych notek, nie odpowiem na maile i komentarze. Choć wciąż co jakiś czas będę tu zaglądać i każdy komentarz na pewno przeczytam.

Socjoszpieg w innych miejcach Sieci to nie ja! Socjoszpiegiem byłam tylko tutaj!

Czytelniku!
Zanim palce na klawiaturze ułożą się Tobie w 'Ctrl+C' i 'Ctrl+V', pomyśl chwilę - zapewne pojęcie praw autorskich obce Tobie nie jest. Dlatego uszanuj moją pracę i kopiując jakikolwiek tekst, zawsze podaj źródło (czyli link do tej strony).