Jestem socjologiem. Szpiegiem w służbie Nauki.
środa, 02 kwietnia 2008
Dlaczego nie przepadam za Prima Aprilis ;-)
Wczoraj był ten jeden jedyny dzień w roku, kiedy to można bezkarnie żartować, podpuszczać i nabierać bliźnich. Dla mnie 1 kwietnia jest tym jednym jedynym dniem w roku, gdy czuję się wyjątkowo niekomfortowo. Prima Aprilis uderza bowiem w coś, co dla mnie osobiście jest bardzo ważne: pewność i wiarygodność otrzymywanych informacji. Zanim ktokolwiek posądzi mnie o sztywniactwo i brak poczucia humoru, pozwólcie, że się wytłumaczę.

Zacznijmy od tego, że współczesność charakteryzowana jest przez socjologów jako epoka późnej nowoczesności (pisał o niej m.in. Anthony Giddens czy Ulrich Beck). Jej pierwszą (i według mnie najważniejszą cechą) jest to, że mamy do czynienia z czasem kształtowania się nowych form zaufania. Świat wokół nas jest zbyt złożony, otaczające nas przedmioty zbyt skomplikowane, byśmy byli w stanie rozgryzać tę łamigłówkę w pojedynkę. Dlatego właśnie polegać musimy na różnej maści ekspertach i specjalistach, dlatego tak istotne stają się media. Zamiast naprawiać sprzęt sama - po prostu zanoszę go do serwisu, zamiast męczyć się z rozliczeniem podatkowym - proszę o pomoc księgowego, zamiast mozolnie dowiadywać się o tym, co na świecie się dzieje - włączam telewizor, radio, sprawdzam serwisy internetowe. I ufam, że mechanik naprawi mój samochód, że księgowy nie popełni błędu obliczając kwotę podatku, że media przedstawiają świat rzetelnie. Oczywiście to zaufanie jest w mniejszym lub większym stopniu ograniczone. Nie wierzę ślepo, ale też nie zakładam na wstępie, że oto ktoś próbuje mnie oszukać.

Wspomniane zaufanie do mediów jest szczególnie ważne współcześnie, gdy mamy do czynienia ze społeczeństwem informatycznym, społeczeństwem wiedzy. Peter Drucker określał je jako społeczeństwo, gdzie centralnym towarem staje się wiedza. Wiedzieć, być poinformowanym, to mieć przewagę nad innymi. A rozwój nowych technologii, jak internet i telefonia komórkowa, tylko nam w owy „uwiedzowieniu" pomaga. Dziś wygrywa ten, kto wie i kto dowiedział się przed innymi. Wiedza staje się cennym zasobem, łatwo wymienialnym na inne: pieniądze, prestiż, władzę. Jest tylko jeden warunek: musi być to wiedza rzetelna, zgodna z rzeczywistością. Tylko pewne informacje pozwalają na skuteczniejsze funkcjonowanie w świecie.

A co dzieje tego szczególnego dnia, jakim jest Prima Aprilis? 1 kwietnia pod znakiem zapytania stawiana jest rzetelność informacji, ich prawdziwość. Co więcej, liczą się te informacje, które tylko pozornie wyglądają, brzmią jak prawda, a w rzeczywistości są blagą i kłamstwem. Media prześcigają się w fabrykowaniu newsów, które mają za zadanie tylko i wyłącznie nabrać odbiorców. Oczywiście, niektóre wiadomości są tak nieprawdopodobne, że uwierzyć w nie trudno, ale zdarzają się też całkiem sprawnie sfabrykowane mistyfikacje. A ja, dziecko późnej nowoczesności, przykładny członek społeczeństwa informatycznego i - zupełnie prywatnie - miłośniczka wszelkiego rodzaju wiedzy, 1 kwietnia jestem chora. Do każdej informacji podchodzę, jak pies do jeża, obwąchuję, przypatruję się, szukam znaków kłamstwa. Tego dnia wszystkie moje systemy oddzielania wieści prawdziwych od mistyfikacji są przeciążone. I męczy mnie ta nieufność. I z ulgą witam dzień 2 kwietnia, gdy świat wraca do swojego zwyczajnego kształtu. Co ja na to poradzę, że tam właśnie mam? ;-)

 



02.04.2008 / szuflada: refleksy


spis zawartości szuflady jest [tutaj]

ostatnie notatki i całe socjoszpiegowskie archiwum znajdziesz [tutaj]



 


20:49, ag_nessie , refleksy
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 52
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
UWAGA!
Blog zamknięty! Nie będzie już nowych notek, nie odpowiem na maile i komentarze. Choć wciąż co jakiś czas będę tu zaglądać i każdy komentarz na pewno przeczytam.

Socjoszpieg w innych miejcach Sieci to nie ja! Socjoszpiegiem byłam tylko tutaj!

Czytelniku!
Zanim palce na klawiaturze ułożą się Tobie w 'Ctrl+C' i 'Ctrl+V', pomyśl chwilę - zapewne pojęcie praw autorskich obce Tobie nie jest. Dlatego uszanuj moją pracę i kopiując jakikolwiek tekst, zawsze podaj źródło (czyli link do tej strony).